Mama i dziecko

4 mity na temat szkół publicznych i prywatnych

Edukacja ma służyć, rozwijać i bez względu na charakter szkoły zawsze będę jej kibicować. Są jednak takie przekonania na temat funkcjonowania szkół, które niejednokrotnie mnie zastanawiają, bo choć domyślam się co leży u ich podstaw, to jednak nie do końca się zgadzam. Zwłaszcza teraz, kiedy od 9 lat prowadzę placówki oświatowe, współpracuję ze szkołami w Polsce i na świecie, zatrudniam nauczycieli. Zdaję sobie sprawę, że wybór odpowiedniej szkoły dla dziecka zawsze budzi wiele pytań, wątpliwości, obaw, dlatego postanowiłam podjąć ten temat. Nie pomogę rozwiązać dylematu ,,szkoła publiczna, a może prywatna?” Nie jest to moją intencją ani zamiarem. O każdej z nich krążą pewne stereotypy, które jak to z nimi bywa ukazują bardzo zawężony i sztywny punkt widzenia. No to dodaję coś od siebie, co by trochę o nich podyskutować:

1.W szkole publicznej brakuje indywidualnego podejścia, a nauczycielom mniej zależy – po pierwsze, jeśli nauczyciel nie bardzo odnajduje się w zawodzie to zarówno w szkole publicznej jak i prywatnej nie będzie wykonywał swojej pracy z odpowiednim zaangażowaniem i zapałem. Tak jak w szkołach publicznych tak samo i w prywatnych można spotkać tych ,, z powołania”, wykonujących swoją codzienną pracę z ogromnym sercem, pasją i zamiłowaniem oraz takich, którzy według zasady ,,od- do” realizują swoje powinności. Nie spotkałam się z nauczycielami lepiej pracującymi po zmianie szkoły publicznej na szkołę prywatną – nie takich szukam, bo nie interesuje mnie, jeśli ktoś upatruje przyczyn swoich niepowodzeń w okolicznościach zewnętrznych. Wówczas mam ochotę zapytać ,, Co Ty zrobiłaś/eś, aby zmienić tę sytuację?”.  Oczywiście wiele razy słyszę, że znaczącą rolę w tym przypadku odgrywają zbyt liczne klasy w szkole publicznej – być może, jednak znam tak wielu nauczycieli z tych szkół, którzy z ogromną wrażliwością i entuzjazmem opowiadają o swojej pracy z uczniami, o ich postępach, problemach w grupie i pomysłach na rozwiązanie tych sytuacji.  Z takim samym zaangażowaniem pracują zarówno w szkole publicznej jak i prywatnej. Znam również takich, którym trudno było nawiązać dobrą relację ze swoimi uczniami i rozpoznać ich indywidualne potrzeby nawet w 16-osobowych grupach. Dlatego jestem zdania, że nie należy łączyć nadmiernie jakości pracy nauczycieli z typem szkoły, dlatego że każdą z nich tworzą ludzie – cały zespół grona pedagogicznego i to od ich wizji zależy funkcjonowanie całości.

2. W szkole prywatnej rodzic płaci za oceny – w szkole prywatnej rodzic płaci za konkretną propozycję zajęć, które placówka dodatkowo organizuje.  Żadna szkoła nie służy temu, aby spełniać żądania rodziców, ale wspierać ich w procesie edukacji i wychowania dziecka. Znam wiele szkół prywatnych z długoletnią tradycją i bardzo dobrymi wynikami uzyskiwanymi podczas egzaminów zewnętrznych, które niewątpliwie są najlepszą weryfikacją uczciwej pracy Szkoły. Ponownie niezależnie od charakteru szkoły dyrektor lub nauczyciel może ulegać naciskowi rodziców, chęci zatrzymania ich właśnie w swojej placówce, lękowi przed złą opinią, skargą i odejściem. Ten problem jest ściśle powiązany z etyką pracy, wewnętrznymi wartościami Szkoły oraz poczuciem misji. Tak samo może zaistnieć zarówno w szkole prywatnej jak i publicznej. Niemniej jednak żaden nauczyciel ani dyrektor placówki nie może mieć najmniejszego przyzwolenia na takie zachowania – ocena ma służyć wyłącznie Uczniowi, a nie jego rodzicowi. Zbudowanie solidnego systemu wartości w szkole i przełożenie ich na konkretne działania oraz zakomunikowanie ich wszystkim członkom społeczności szkolnej może okazać się dobrym rozwiązaniem w tej kwestii.

3. Dzieci ze szkół prywatnych będą mniej dostosowane do rzeczywistości niż dzieci ze szkół publicznych- bardzo często słyszę takie przekonanie, a jednocześnie obawy związane z posłaniem dziecka do szkoły prywatnej, że w niej nie doświadczy ,,prawdziwego życia” tj. obcowania z dziećmi z różnych środowisk. Po pierwsze jestem zdania, że warto uczyć dziecko szacunku i uznania dla każdego człowieka bez względu na jego pochodzenie i status materialny, po drugie nie ma zgody na żadną przemoc i nie rozumiem, dlaczego dziecko poprzez obcowanie z takimi formami zachowania w innych szkołach ma doświadczać tego ,,prawdziwego życia”, po trzecie w szkołach prywatnych dzieci również spotykają się z różnymi doświadczeniami. W wielu szkołach publicznych i prywatnych uczniowie biorą udział w niezwykłych akcjach pomagania drugiemu człowiekowi tj. WOŚP, Góra Grosza czy Szlachetna Paczka. Takie działania mają łączyć, jednoczyć i zbliżać do wielu trudności codziennego życia, a każde dziecko ma prawo czuć się przede wszystkim bezpiecznie, radośnie i dobrze w swojej grupie kolegów i koleżanek.

4. W szkołach publicznych nauczyciele nie dostrzegają oczekiwań rodzica – moim zdaniem nauczyciel jest przede wszystkim odpowiedzialny za swojego ucznia. Bardzo często powtarzam, że rodzic jest najlepszym ekspertem od swojego dziecka ale nauczyciel jest najlepszym ekspertem od edukacji tego dziecka w szkole. Można się z tym zgodzić lub nie, jednak połączenie tych dwóch sił plus indywidualnych predyspozycji dziecka dopiero może przynieść zamierzony efekt. Nie tylko rodzic zgłasza swoje oczekiwania i potrzeby ale również nauczyciel powinien otwarcie je komunikować. Za relację jest odpowiedzialna każda ze stron, a w tym przypadku niezbędne jest wyważenie wzajemnej otwartości z jednoczesnym ustaleniem odpowiednich granic. Relacja nauczyciela i rodzica ma służyć przede wszystkim dziecku, a problem ustalenia jej zasad może pojawić się zarówno w szkole publicznej jak i tej o charakterze prywatnym.

I w tym miejscu nasuwa mi się pewna puenta – nie należy decydować się na szkołę dla swojego dziecka, dlatego że inna jest w naszej opinii zła albo gorsza ale ze względu na to, co w szkole którą wybieramy jest dobre i wyjątkowe – jej wizja, misja, doświadczenie, system wartości, tradycja, kameralność, bezpieczeństwo… Istotne wydaje mi się, czego chcemy dla swojego dziecka i dlaczego to, co daje nam dana placówka jest odpowiednie. Zawsze pytam rodziców nie o to czego nie znaleźli w innych szkołach ale czego szukają w tej konkretnej. Wierzę, że każda szkoła ma swój ogromny potencjał jak i trudności, z którymi się zmaga, a żeby móc się przyjrzeć faktom na jej temat trzeba najpierw odczarować ją z pewnych mitów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *